Lipiec 28, 2018

4. #work

Okej, dziś pomysł głównie dla studentów. A raczej coś, co dla większości z nas jest normą w wakacje. Nie od dziś wiadomo, że dla studenta każdy grosz jest na wagę złota. Nie każdy chce lub ma możliwość połączenia nauki i zajęć przynoszących dochód w ciągu roku akademickiego. Gdy zaczynałam studia, usłyszałam od pewnego wykładowcy, że według niego praca i studiowanie nie powinny iść ze sobą w parze. Nie przyłożymy się wtedy w pełni do nauki.

Z jednej strony rozumiem jego pogląd, a właściwie sama stosuję tę zasadę. Jednak wiem też, że niektórzy po prostu nie mają wyjścia i muszą pracować, aby móc pogłębiać swoją wiedzę, studiując. Tak, czy inaczej, dla obu tych grup wakacje są wymarzonym czasem na powiększenie zasobów swojego portfela. Dzięki nieograniczonemu niczym czasowi, nasza dyspozycyjność może być pełna, co jest wielkim atutem. Jeśli dobrze poszukamy, możemy znaleźć też płatne staże lub pracę, która będzie cennym doświadczeniem w postudenckim CV. Nadmorskie, czy górskie kurorty często poszukują osób tylko na sezon, co dla studentów jest idealnym rozwiązaniem. Warto również popytać znajomych i rodzinę, czy może nie słyszeli o jakimś zapotrzebowaniu na pracownika. I właśnie to jest chyba najlepszy sposób na znalezienie czegoś ciekawego.
Podsumowując, po studencku, tym razem moim pomysłem na #activesummer jest:

 

PRACUJ!

 

Jeśli chodzi o młodsze osoby, głównie te przed 18. rokiem życia sytuacja ze znalezieniem konkretnej pracy może być trudniejsza. Jednak pamiętajcie, że zawsze liczy się Wasza kreatywność. Chyba większość osób w tym wieku postanawia zająć się zbiorami owoców, co moim zdaniem jest bardzo dobrym rozwiązaniem na początek. Zawsze to jakieś zetknięcie się z pracą, no i oczywiście zarobienie pierwszych, tak bardzo wyczekiwanych, pieniędzy. 🙂

 

Zdjęcia są wykonywane dwoma różnymi aparatami, obiektywami, rok po roku.

 

fot.: Monika Chodzińska
data wykonania: 23,06,2016
sprzęt: Nikon D3200 + Tamron 70-300 mm f./4-5.6

fot.: Monika Chodzińska
data wykonania: 06,06,2017
sprzęt: Canon 100D + 50 mm f./1.8

Pewnie już zdążyliście zgadnąć, co to za miejsce… Rozwieje Wasze wątpliwości: tak, to jest zakład krawiecki. Obróbkę zdjęć ograniczyłam do minimum (manipulacja jasnością i kontrastem). Myślę, że to miejsce samo w sobie ma wystarczająco dużo klimatu.

A co Wy myślicie na temat zdjęć? Jakie macie zdanie na temat połączenia pracy i studiów? Dajcie znać w komentarzach 🙂

[Głosów:3    Średnia:5/5]

5
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Zamiast KliszyAdam Recent comment authors
  Subskrybuj!  
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

Uważam, że praca jest nawet ważniejsza od studiowania. Studiuje się, po to by pracować, a skoro już można pracować to po co studiować, szczególnie kierunki humanistyczne po których trudno o dobrą pracę. Najlepiej popróbować różnych zajęć, zdobędziemy wtedy coś nieocenionego – doświadczenie, którego nie da żadem papier ze studiów. Wyjątkiem mogą być tu kierunki inżynieryjne, jak np. robotyka, biotechnologia, których ukończenia pracodawcy wymagają, ponieważ wiedzy w tych dziedzinach trudno nabyć samodzielnie.